Szósty
tydzień
To czas beztroskiej zabawy i poznawania
szerszego świata. Już cały ogród został spenetrowany przez
maluchy, każda dziura, krzaczek, rabatki z kwiatami, schody,
taras itd. Próbują pyszczkiem wszysto co się da złapać:
kwiatki aksamitki, ślimaki, winogrona, poziomki, szczypior,
buty i kapcie, drewienka z ogniska... To wszystko to piękna
tęcza nowych smaków.
W tym właśnie tygodniu przyjechał na kilka dni w odwiedziny
do swoich dzieci tata Xantos Lintrollets razem ze swoim
panem Thorstenem i Gertem. Xantos okazał się czułym i
delikatnym tatą choć wolał trzymać się z daleka od dzieciarni
zostawiając wszystkie obowiązki mamie ;-))



|
Piąty tydzień
Szczeniaki już wyglądają i zachowują
się jak prawdziwe pieski. Sprawnie biegają, samodzielnie
jedzą i piją z miski, bawią się na całego, szczekają i
warczą :-))
Ale gdy pojawia się mama, to cała dorosłość idzie w kąt
i znów jedyne czego pragną to przyssać się do cyca. Ale
to nie takie proste, bo mama się kręci i szybko ucieka
z powodu kilkuset małych ząbków wbijających się jej w
skórę. Czasem się ulituje i poleży dłużej, a czasem tylko
patrzy z góry jakby chciała powiedzieć: dość już tego
przytulania, jesteście już duże pieski i radźcie sobie
same!
Maluchy uwielbiają zabawy w plenerze, śmiało pokonują
rurę i chętnie wczołgują się pod leżak, gdzie można smacznie
pospać na puchatym kocyku.
Noce spędzaję w domu, w kojcu, w którym trzeba było jednak
podwyższyć ściankę, bo spryciule zaczęły już same z niego
wychodzić.



|
|